TEST: Maxus Deliver 7 2.0 Diesel 147 KM. Pracownik miesiąca z Dalekiego Wschodu?

  • 05.06.2025
  • Nowydostawczy.pl
Maxus Deliver 7 diesel

Po teście elektrycznego e-Deliver przyszedł czas na spalinową wersję.

Elektryki elektrykami, ale w świecie prawdziwej, ciężkiej harówki pod szyldem "dostawa na wczoraj", stary, dobry diesel wciąż ma się świetnie. I Maxus doskonale o tym wie, wprowadzając na rynek Delivera 7 z dwulitrową jednostką wysokoprężną pod maską. Czy ten chiński furgon ma szansę zostać ulubieńcem kurierów i wszelkiej maści fachowców?

Maxus Deliver 7 - dane techniczne

Maxus Deliver 7 dane techniczne

Pod maską spalinowego Delivera 7 pracuje silnik Diesla o pojemności 2.0 litra. Na polskim rynku generuje on 147 KM i moment obrotowy 375 Nm. To wartości, które może nie rzucają na kolana, ale do sprawnego poruszania się załadowanym vanem po mieście i okolicach powinny w zupełności wystarczyć. I tu kwestia kluczowa – po mieście i w jego okolicach. W takich warunkach auto sprawdza się świetnie, ale przy prędkości około 60-70 km/h już bezproblemowo można wpinać szósty bieg. Wiecie już o co mi chodzi? W trasie przy prędkości 120 km/h jest już niesamowity hałas, a na obrotomierzu widzimy wartości bliskie 3000 obr./min. Przydałby się siódmy „nadbieg”. A jak ta jednostka spisuje się w praktyce?

Po odpaleniu możecie się spodziewać charakterystycznego dla diesli pomruku i „przyjemnego” rezonansu w kabinie, który dla jednych będzie kojącym dźwiękiem pracy, dla innych – mniej pożądanym tłem. Mnie to nie przeszkadza, bo w końcu to wół roboczy a nie luksusowy VAN pokroju Klasy V. Jest jak jest i pomijając nieco zbyt krótkie biegi, wszystko jest w porządku. Rozumiem również, że pod znacznym obciążeniem krótka skrzynia może mieć swoje walory (optymalne obroty itp.), ale mimo wszystko podróżowanie w trasie powyżej 100 km/h to mordęga.

Maxus Deliver 7 - przestrzeń załadunkowa

Maxus Deliver 7 przestrzeń załadunkowa

Maxus Deliver 7 paka
Maxus Deliver 7 paka załadunkowa

To, co wyróżnia wersję spalinową na tle elektrycznej, to przede wszystkim możliwości transportowe. Maxus Deliver 7 w odmianie z silnikiem Diesla może pochwalić się większą ładownością, sięgającą nawet 1220 kg. To istotna różnica, pozwalająca zabrać na pokład więcej towaru lub cięższy sprzęt. Również objętość przestrzeni ładunkowej w testowanej odmianie – L2H1 – dobija do przyzwoitych 7,2 metra sześciennego. Takie wartości stawiają go w bezpośredniej konkurencji z uznanymi graczami segmentu średnich vanów. Różne kombinacje długości i wysokości nadwozia (L1H1, L2H1, L2H2) będą dostępne zapewne za jakiś czas i obok testowanej L2H1 pojawią się odmiany L1Hq, L2H2 itp. Standardowe rozwiązania, takie jak solidne punkty mocowania ładunku czy opcjonalne wykładziny zabezpieczające, są tu na porządku dziennym. W opcjonalnym wyposażeniu wg. obecnego cennika możemy tylko dokupić drzwi przesuwne po lewej stronie. Z jednej strony to zaleta – mamy wszystko jasne i klarowne. Z drugiej zaś, brak możliwości konfiguracji pod konkretne wymogi ciągnie potencjalnych klientów do uznanej konkurencji.

Czytaj więcej: Maxus e-Deliver 7 w Polsce

Maxus Deliver 7 - wnętrze

Maxus Deliver 7 wnętrze kokpit
Maxus Deliver 7 wnętrze

Kabina wersji spalinowej nie różni się znacząco od tej w elektryku. Oznacza to tę samą, przyzwoitą przestronność, całkiem wygodne fotele z dobrym zakresem regulacji dla kierowcy i składany środkowy fotel pełniący funkcję stolika. To rozwiązania, które doceni każdy kierowca spędzający w aucie długie godziny. Z drugiej strony – ponownie – nic ponad to, co ma konkurencja. Niestety, oznacza to również te same potencjalne mankamenty. Gumowa wykładzina podłogi, choć praktyczna, wydziela specyficzny zapach po nagrzaniu. Błyszczące wstawki "piano black" na desce rozdzielczej wciąż będą zbierać odciski palców i rysy, co w typowo roboczym aucie wydaje się designerskim strzałem w stopę.

Maxus Deliver 7 fotele

System multimedialny z 10,25-calowym ekranem dotykowym, obsługujący Apple CarPlay i Android Auto (przewodowo), pozostanie centralnym punktem dowodzenia rozrywką i nawigacją. Jego czytelność i responsywność są na dobrym poziomie, choć logika niektórych menu może wymagać przyzwyczajenia. Denerwowało mnie również to, że nie ma miejsca na odłożenie smartfona, aby był pod ręką. Przydałby się jakiś uchwyt, szufladka, półka… cokolwiek! Po podłączeniu smartfona kablem (port obok ekranu) musiałem umieścić urządzenie za ekranem. Trudny dostęp, nie widzę powiadomień – trochę słabo.

Maxus Deliver 7 lewarek

Czego oczekiwać od roboczego diesla?

Za kierownicą spalinowego Maxusa Deliver 7 od razu czuć, że mamy do czynienia z autem stworzonym do konkretnych zadań. Dwulitrowy silnik diesla budzi się do życia z charakterystycznym dla takich jednostek pomrukiem, a jego praca jest wyczuwalna w kabinie, zwłaszcza gdy mocniej wciśniemy pedał gazu i obroty powędrują wyżej. Nie jest to może najcichszy motor na rynku, ale jego dźwięk to raczej odgłos pracującego narzędzia niż irytujący hałas. Jak na woła roboczego, jest OK. Układ kierowniczy zestrojono z myślą o ułatwieniu manewrowania w miejskiej dżungli – pracuje lekko, co docenią kierowcy podczas parkowania czy przeciskania się ciasnymi uliczkami. Czasem jednak tej lekkości jest aż nadto, co może dawać wrażenie pewnej "gumowatości" i mniejszej precyzji przy wyższych prędkościach, ale w typowo dostawczych zastosowaniach sprawdza się poprawnie. Zawieszenie Delivera 7 to kompromis pomiędzy zdolnością do przewożenia ciężkich ładunków a komfortem. Skutecznie tłumi większość nierówności na drodze, oferując całkiem przyzwoity komfort podróżowania, nawet gdy przestrzeń ładunkowa jest pusta. Oczywiście, nie jest to zawieszenie limuzyny, a przy pokonywaniu większych wybojów czuć, że jedziemy autem użytkowym, jednak w ogólnym rozrachunku trudno mu wiele zarzucić na tle segmentowych rywali. Trzeba jedynie uważać na „śpiących policjantach”, bowiem tył auta lubi sobie podskoczyć.

Kwestia zużycia paliwa jest oczywiście kluczowa dla każdego przedsiębiorcy. Podczas moich jazd testowych, które obejmowały zarówno ruch miejski, jak i odcinki podmiejskie, apetyt silnika na olej napędowy wydawał się utrzymywać na rozsądnym, konkurencyjnym poziomie dla tej klasy pojazdu. W mieście spalanie oscylowało w okolicach 7-8 l/100 km, w trasie, przy prędkości 100-120 km/h trzeba dołożyć nawet 2 l/100 km (na pusto), a to wszystko przez wspomnianą krótko zestopniowaną skrzynię biegów.

Maxus Deliver 7 - cena

I tu dochodzimy do jednego z najmocniejszych argumentów spalinowego Maxusa Deliver 7 – jego ceny. Zgodnie z cennikiem na rok 2025, model L2H1 jest oferowany w cenie promocyjnej 103 900 zł netto. Cena katalogowa tego samego modelu wynosi 125 900 zł netto. Podane kwoty są cenami sugerowanymi, do których należy doliczyć 23% podatku VAT. Jeśli chodzi o opcje dodatkowe, wybór koloru nadwozia innego niż standardowy biały to koszt 3 990 zł netto. Dodatkowe drzwi przesuwne po lewej stronie przestrzeni ładunkowej wyceniono na 2 690 zł netto. Biorąc pod uwagę te liczby, szczególnie cenę promocyjną, Maxus Deliver 7 z silnikiem Diesla pozycjonuje się jako bardzo konkurencyjna propozycja na polskim rynku samochodów dostawczych. Nie ma możliwości konfiguracji i personalizacji na takim poziomie, jak konkurenci, ale cena dość skutecznie to rekompensuje.

Kluczowe elementy wyposażenia standardowego (model L2H1):

  • Podwójne drzwi tylne z możliwością otwarcia 90/180 stopni oraz boczne drzwi przesuwne po prawej stronie (po lewej opcjonalnie za 2 690 złotych netto)
  • Oświetlenie LED przestrzeni ładunkowej oraz fabryczna ścianka działowa
  • Zestaw poduszek powietrznych (6 sztuk: czołowe, boczne, kurtynowe)
  • Kluczowe systemy bezpieczeństwa aktywnego: ESP (system stabilizacji toru jazdy), FCW (system ostrzegania przed kolizją czołową), asystent pasa ruchu (LCC) oraz asystent martwego pola
  • Wsparcie przy parkowaniu: kamera 360 stopni oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • Elementy podnoszące komfort: klimatyzacja, podgrzewane fotele i podgrzewana przednia szyba
  • System multimedialny: 12,3-calowy ekran dotykowy z obsługą Apple CarPlay i Android Auto
  • Wygoda użytkowania: system bezkluczykowego uruchamiania pojazdu oraz wielofunkcyjna kierownica obszyta ekoskórą
  • Pełne oświetlenie zewnętrzne w technologii LED (reflektory przednie i światła tylne)
  • Przednie światła przeciwmgielne

Warto również wspomnieć o 5-letniej gwarancji producenta (lub do 160 000 km) oraz przeglądach serwisowych co 2 lata lub 40 000 km.

Deliver 7 wygląd zewnętrzny
Maxus Deliver 7 wygląd
Maxus Deliver 7 wygląd zewnętrzny

Maxus Deliver 7 tylne drzwi

Podsumowanie - solidny wół roboczy w dobrej cenie

Maxus Deliver 7 w wersji z silnikiem Diesla to propozycja skierowana do pragmatyków, którzy szukają solidnego, pojemnego i przede wszystkim rozsądnie wycenionego narzędzia pracy. Oferuje większą ładowność i potencjalnie niższy próg wejścia (zarówno finansowy, jak i dosłowny – do przestrzeni ładunkowej) niż jego elektryczny odpowiednik.

Oczywiście, nie będzie to van pozbawiony wad. Charakterystyka pracy silnika Diesla, pewne kompromisy w materiałach wykończeniowych czy specyficzny zapach gumowej wykładziny to elementy, które trzeba wziąć pod uwagę. Jednak jeśli priorytetem są koszty, możliwości transportowe i nowocześnie wyglądające auto dostawcze, które nie zrujnuje firmowego budżetu, Maxus Deliver 7 z silnikiem wysokoprężnym zdecydowanie zasługuje na uwagę.

To taki pracownik, który może nie olśniewa finezją, ale przychodzi do pracy na czas, robi swoje i nie żąda za to bajońskich sum. A w dzisiejszych czasach taki pracownik jest na wagę złota. Czy zdobędzie tytuł "pracownika miesiąca" na polskim rynku? Ma na to solidne papiery, zwłaszcza jeśli jego niezawodność w dłuższym okresie okaże się równie przekonująca co cena.