Samochody dostawcze na wodór - oferta, zapowiedzi, infrastruktura

  • 13.12.2023
  • Nowydostawczy.pl
Renault Master H2-E-Tech

Coraz częściej pojawiają się głosy, że to wodór jest przyszłością samochodów dostawczych. Jakie są zalety i wady napędu wodorowego, co oferuje rynek i jakie są plany na przyszłość?

Aktualizacja z dnia 26 listopada 2026 – koniec wodorowych marzeń? 

Jeszcze nie tak dawno Stellantis zapowiadał znaczące obniżki cen dostawczych aut na wodór i rozwój gamy modelowej. Niestety, rzeczywistość rynkowa 2025 roku i nadchodzącego, 2026 roku brutalnie zweryfikowała te plany. Ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosło serię niefortunnych decyzji, które w praktyce zamroziły rozwój sektora lekkich aut dostawczych na wodór w Europie.

Punktem zwrotnym dla całej branży jest lipiec 2025 roku. To właśnie wtedy lider rynku Stellantis, który relatywnie niedawno zapowiadał ofensywę modelową, ogłosił zakończenie programu rozwoju technologii wodorowych ogniw paliwowych dla aut dostawczych. Na bolesne skutki nie musieliśmy długo czekać – planowana seryjna produkcja wodorowych vanów z rodziny „Pro One”, która miała ruszyć latem ubiegłego roku w fabrykach w Hordain (Francja) oraz w polskich Gliwicach, została anulowana.

Powody tej radykalnej zmiany wyjaśnił Jean-Philippe Imparato, dyrektor operacyjny koncernu. Wskazał on na brak perspektyw ekonomicznych w najbliższym czasie. Mimo dopracowanej technologii, wysokie koszty produkcji, znikoma dostępność infrastruktury tankowania oraz konieczność ogromnych zachęt finansowych dla klientów sprawiły, że projekt stał się nierentowny. Koncern uznał, że przed końcem obecnej dekady nie ma szans na masową adopcję wodorowych dostawczaków i przesunął wszystkie środki na rozwój pojazdów bateryjnych (BEV).

Decyzja koncernu Stellantis nie jest jedyną, która uderzyła w wodorowy sektor dostawczaków. Jeszcze wcześniej, bo w lutym 2025 roku, z rynkiem pożegnała się spółka Hyvia – efekt współpracy Grupy Renault i amerykańskiego Plug Power. Mimo ambitnych planów wprowadzenia na rynek wodorowego Renault Mastera, firma została postawiona w stan likwidacji z powodu braku popytu i chętnych inwestorów. Luca de Meo, szef Renault, stwierdził, że w segmencie lekkich aut dostawczych „rynku po prostu nie ma”, a wodór – przynajmniej na ten moment – pozostanie domeną ciężkiego transportu długodystansowego.

Obecnie wodór cofnął się do fazy pilotażów. W 2025 roku British Gas (należący do Centrica) przeprowadził głośne testy eksploatacyjne wodorowego Vauxhalla Vivaro. Samochód trafił do regularnej, ciężkiej pracy serwisowej w regionie Midlands, korzystając z lokalnej stacji „zielonego wodoru” Ryze w Birmingham. Był to jeden z ostatnich sprawdzianów technologii Stellantis w realnych warunkach, realizowany równolegle z wygaszaniem programu przez koncern. Równocześnie Ford znajduje się na “finiszu” swojego 3-letniego projektu testowego modelu E-Transit, który docelowo ma zakończyć się w 2026 roku.

Zdecydowana większość producentów aut dostawczych skupia się oczywiście na inwestowaniu w samochody elektryczne. Coraz częściej pojawiają się głosy, że to wodór jest przyszłością samochodów dostawczych. Twierdzi tak chociażby dyrektor Toyoty ds. technicznych, Hiroki Nakajima, który zaznaczył, że w przypadku ciężarówek średniej wielkości łatwo jest zapewnić sieć tankowania, ponieważ podróżują one głównie z punktu A do B, a dodatkowe kilogramy wynikające z zastosowania zbiorników na wodór nie są tak odczuwalne w przypadku dużych samochodów. Producent pracuje obecnie nad nową generacją ogniw wodorowych, które mają być o połowę tańsze niż obecne, a przy tym cechować się wyższą trwałością i o 20% lepszą wydajnością.

Przeczytaj więcej o budowie i działaniu ogniw wodorowych: Samochody wodorowe - modele, dofinansowania, infrastruktura na Superauto.pl

Wady i zalety napędu wodorowego

To właśnie niska efektywność energetyczna jest jedną z wad ogniw wodorowych. Kolejną wadą jest wolno rozwijająca się i znacznie mniej rozwinięta niż w przypadku samochodów elektrycznych infrastruktura. Samo magazynowanie wodoru nie należy do tanich, ogniwo wodorowe potrzebuje dłuższego czasu na nagrzanie się, ubezpieczenie AC samochodu wodorowego jest droższe niż spalinowego (podobnie jest w przypadku aut BEV), a cena zakupu jest wysoka. 

Samochody wodorowe mają jednak wiele zalet. Do najważniejszych należą

  • bezemisyjność,
  • powszechność występowania wodoru i możliwość jego pozyskiwania z odnawialnych źródeł energii
  • wyższa ładowność niż w przypadku samochodów elektrycznych
  • niższa masa w porównaniu do samochodów elektrycznych
  • identyczne benefity jak w przypadku aut elektrycznych
  • krótki czas tankowania porównywalny z samochodami spalinowymi (zwykle do 5 minut)
  • stosunkowo duży zasięg

Stacje tankowania i cena wodoru w Polsce

W Polsce znajdziemy obecnie dwie ogólnodostępne stacje tankowania wodoru grupy NESO. Znajdują się one w Warszawie i w Rybniku, a cena kilograma wodoru wynosi 69 zł. W najbliższej przyszłości powstaną także stacje tankowania wodoru od Orlenu w Poznaniu i w Katowicach, a następnie w Bielsku-Białej, Gorzowie Wielkopolskim, Pile, Wałbrzychu, Włocławku oraz w Krakowie. Zatankowanie autobusu potrwa ok. 15 minut, a samochodu osobowego około 5 minut. 

Samochody dostawcze na wodór obecnie

Obecnie nie dostaniemy żadnego wodorowego samochodu dostawczego. Pierwszym komercyjnym samochodem na wodór jest Opel Vivaro-e HYDROGEN oferowany m.in. w Niemczech. Korzysta on z wodorowego ogniwa o mocy 61 KM i akumulatora litowo-jonowego o pojemności 10,5 kWh, oferuje 400 km zasięgu, a więc o 70 km więcej niż w przypadku elektrycznego Vivaro-e. Tankowanie trwa tylko 3 minuty, a maksymalna ładowność wynosi 1000 kg. Auto oferowane jest w wersji krótkiej M oraz dłuższej L, o kubaturze od 5,3 do 6,1 m3. 

Opel Vivaro-e Hydrogen

W 2022 roku Renault razem ze spółką HYVIA zaprezentowało wodorowego Mastera H2 E-Tech, oferuje ono 400 km zasięgu i jest w fazie testów konsumenckich. Silnik rozwija 75 KM i 225 Nm, pochodzi z elektrycznego Mastera E-Tech electric. Auto wyposażono w 4 zbiorniki wodoru mieszczące łącznie 6,4 kg (każdy po 1,6 kg), a tankowanie zajmie 5 minut. Ogniwo paliwowe rozwija 30 kW, a baterie mają 33 kWh pojemności. Objętość przestrzeni ładunkowej wynosi 12 m3. 

Aktualizacja z dnia 25 marca 2024 - Stellantis obniży ceny wodorowych samochodów dostawczych o połowę

Podczas otwarcia stacji tankowania wodoru Hysetco w Le Bourget we Francji Stellantis poinformował, że już od lipca 2024 roku jego wodorowe samochody dostawcze będą o blisko połowę tańsze. Mowa tu o takich modelach jak Citroen e-Jumpy Hydrogen, Opel Vivaro-e Hydrogen czy Peugeot e-Expert Hydrogen. Zamiast 129 000 euro samochody mają kosztować 71 500 euro netto. Obniżka ceny będzie możliwa dzięki reorganizacji produkcji w zakładach w Hordain, gdzie wszystko będzie realizowane w jednym miejscu. Istotnym czynnikiem jest też upowszechnienie się technologii ogniw paliwowych, które stanowią obecnie jeden z najdroższych elementu pojazdu wodorowego. Jednocześnie zaznaczono, że jest jeszcze sporo do zrobienia. Chodzi tu m.in. o rozwój infrastruktury oraz kwestię trwałości ogniw paliwowych. We Francji trwają obecnie badania nad możliwościami wydobycia wodoru ze skorupy Ziemi i wykorzystania go do napędu samochodu.

Samochody dostawcze na wodór w przyszłości

W 2025 roku na rynek trafi seryjne Renault Master z napędem wodorowym, oparte już na nowej generacji francuskiego dostawczaka, którą zaprezentowano w listopadzie na targach w Lyonie. Skorzysta ona z doświadczeń zebranych przy okazji testów obecnego Mastera H2-E-Tech. 

Dowiedz się więcej o nowym Masterze: Renault Master 2024 premiera na Nowydostawczy.pl

Wodorowych wersji doczekają się także najwięksi rywale Mastera od koncernu Stellantis, a więc Fiat Ducato, Citroen Jumper, Opel Movano oraz Peugeot Boxer. Wariant ten dołączy do gamy obszernie zmodernizowanych modeli w 2024 roku, zaoferuje 400 km zasięgu, a jego tankowanie zajmie 5 minut. 

Wodorowego napędu doczeka się także po 2025 roku Toyota Hilux, która właśnie przechodzi intensywne testy. Według producenta zaoferuje ona aż 600 km zasięgu i wykorzysta komponenty z modelu Mirai. Będzie to pierwszy wodorowy pickup na rynku. 

Toyota Hilux