Premiery dostawczych furgonów 2026
- 11.12.2025
- Nowydostawczy.pl
W nadchodzącym roku kierowcy furgonów doświadczą pewnej “przesiadki technologicznej” – producenci otwarcie mówią już nie tylko rozwoju napędu elektrycznego, ale również o architekturach modularnych (wspólnych dla aut EV i spalinowych), łączności, aktualizacjach OTA oraz podejściu SDV, czyli “samochodach definiowanych przez oprogramowanie”. Premiery na 2026 zapowiadają prawdziwą rewolucję – sprawdź, kto zadebiutuje i na jakie modele warto zwrócić uwagę!
Renault Trafic Van E-Tech Electric
To może być jedna z najbardziej wyczekiwanych premier furgonów 2026 roku – dosłownie i w przenośni, ponieważ zainteresowani klienci będą zmuszeni poczekać na rozpoczęcie produkcji nowej generacji rynkowego bestsellera do końca nadchodzącego roku. Nowy Renault Trafic Van E-Tech Electric nie jest wyłącznie klasyczną elektryfikacją – został stworzony na całkowicie nowej platformie typu “skateboard”. To pierwszy furgon francuskiej marki, który wykorzystuje architekturę SDV (Software Defined Vehicle), opracowaną przez spółkę Ampere.
Największą nowością i zaskoczeniem jest wprowadzenie technologii 800V, co jest prawdziwym ewenementem w przypadku pojazdów francuskiej marki w tej klasie. Technologia ta przekłada się na ultraszybkie ładowanie DC (prądem stałym) – uzupełnienie energii z poziomu 15 do 80% zajmuje zaledwie 20 minut, co w praktyce przekłada się na odzyskanie nawet 260 km zasięgu w trakcie imponująco krótkiej przerwy dla kierowcy.
Do wyboru kierowców pozostanie kwestia baterii, które zostały wyprodukowane w Europie. Pierwszy wariant to bateria Long Range (ogniwa NMC, niklowo-manganowo-kobaltowe), która będzie dostępna w dniu premiery modelu i zaoferuje kierowcom flotowym aż 450 km zasięgu według cyklu WLTP na jednym ładowaniu. Drugi wariant Urban Range z ogniwami LFP (litowo-żelazowo-fosforanowymi) będzie oferować tańszą, ale również trwalszą technologię z maksymalnym zasięgiem do 350 km według cyklu WLTP. Modele z baterią Urban Range mają pojawić się w późniejszym terminie.
Nowy Renault Trafic Van E-Tech Electric to pierwszy pojazd użytkowy francuskiej marki, stworzony w oparciu o ideę SDV. Sercem całego systemu jest potężny komputer centralny i system operacyjny Car OS (oparty na Android Automotive), który umożliwia zdalne aktualizacje FOTA (Firmware Over The Air, odpowiednik OTA) oraz integrację z systemami flotowymi klientów.
Zastosowanie platformy typu “skateboard” z silnikiem o mocy 150 kW (345 Nm), umieszczonym z tyłu auta pozwoliło producentom na poprawę manewrowości. W nowym modelu ma ona wynieść 10,3 metra, co jest wynikiem porównywalnym z miejskim Renault Clio. Mimo swoich kompaktowych rozmiarów – 4,87 m długości dla wersji L1 i 5,27 m dla wersji L2 – furgon oferuje naprawdę sporą przestrzeń ładunkową na poziomie 5,1-5,8 m3 i ładowność do 1,25 tony. Z kolei uciąg na haku ma wynieść imponujące 2 tony.
Mercedes-Benz Sprinter i start nowej ery w historii marki
2026 rok będzie dla Mercedesa rewolucyjny głównie poprzez wprowadzenie absolutnie nowej, modułowej architektury VAN.EA (dla wersji elektrycznych) i VAN.CA (dla wersji spalinowych, które mają zachować aż 70% wspólnych komponentów z wersją dla EV). Architektura ta ma być przyszłym “kręgosłupem” dla wszystkich nadchodzących średnich i dużych vanów marki. Pierwszym modelem, w którym zostanie zastosowana nowa architektura Mercedesa będzie van VLE, w którym równocześnie po raz pierwszy zastosowano technologię 800V. Możliwości tej platformy potwierdził już zakamuflowany prototyp, który trasę ze Stuttgartu do Rzymu (1090 km) pokonał z zaledwie dwoma 15-minutowymi postojami na ładowanie.
To, co jednak najbardziej nas interesuje, a zarazem jest najciekawszym elementem tej historii to nowa, czwarta generacja bestsellerowego Mercedesa Sprintera, który został… wykuty w skale. Przyszłoroczna premiera (o ile nie zostanie opóźniona) legendy została przedstawiona za pomocą rzeźby o nazwie “The BOuLDER” o wymiarach 6,5m x 2,75 m, która zdradziła kluczowe cechy designu nowej generacji auta.
Sprinter zyska na proporcjach – maska będzie wyraźnie dłuższa i “pionowa”, a sylwetka tylnej części nadwozia będzie bardziej kanciasta, co zwiastuje zwiększenie kubatury ładunkowej. Rzeźba ma symbolizować wartości marki, które będą przyszłościową domeną Mercedesa – solidność skały połączoną z nowoczesną formą. Cały happening jest także hołdem dla 30-lecia modelu Sprinter, który zadebiutował na rynku po raz pierwszy w 1995 roku.
Nowy Sprinter najprawdopodobniej będzie także opierać się na autorskim systemie operacyjnym MB.OS w architekturze “Chip-to-Cloud”. Pozwoli to m.in. na integrację aplikacji firm trzecich, pełne aktualizacje OTA oraz zastosowanie usługi Van Uptime Monitor, pozwalającą przewidywać ewentualne usterki.
IVECO łączy siły ze Stellantis Pro One – z polskim akcentem
W połowie 2026 roku oferta IVECO przejdzie istotną metamorfozę. Włoski producent, kojarzony głównie z segmentem lekkim oraz niemal wyłącznie z modelem Daily, rozpoczyna współpracę z gigantem Stellantis Pro One. IVECO w nadchodzącym roku ma wprowadzić do sprzedaży dwa nowe modele elektrycznych furgonów. Choć będą one sprzedawane i serwisowane przez sieć IVECO, mają być równocześnie technologicznymi bliźniakami konstrukcji Stellantis.
W ofercie na 2026 rok znajdziemy Mid-Size Van oraz Large Van, który będzie swoistym bratem bliźniakiem Fiata Ducato. IVECO mocno podkreśla w swoich komunikatach, że nowe propozycje mają powalczyć o rynek kurierów “ostatniej mili”.
Współpraca IVECO ze Stellantisem ma bardzo miły, polski akcent – nowe elektryczne furgony z logo włoskiej marki będą zjeżdżać z taśm produkcyjnych zakładów Stellantis w Gliwicach. Poza tą lokalizacją, auta będą również produkowane w Atessie (Włochy) i w Hordain (Francja). Gliwicka fabryka, która od 2022 roku specjalizuje się w dużych autach dostawczych, będzie więc jednym z kluczowych ogniw tego łańcucha dostaw.
Flexis – wspólne dziecko Renault, Volvo i CMA CGM
Projekt Flexis to prawdopodobnie najbardziej futurystyczna premiera 2026 roku. To efekt współpracy trzech gigantów – grupy Volvo, grupy Renault i logistycznego pioniera CMA CGM. Celem tego ambitnego projektu jest stworzenie od podstaw “elektrycznej platformy deskorolkowej”, a zatem platformy typu “skateboard”, która ma być dedykowana miejskiej logistyce.
Produkcja seryjna nowych furgonów ruszy w połowie 2026 roku we francuskiej fabryce Sandouville. Do tego czasu zebrano już listy intencyjne na 15 000 takich pojazdów od takich graczy rynkowych jak DB Schenker czy HIVED.
W projekt Flexis mają wchodzić trzy całkowicie różne modele, które oparte będą na technologii 800V, oferującą ultraszybkie ładowanie z poziomu 20 do 80% w zaledwie 20 minut oraz zasięg sięgający 450 km na jednym ładowaniu. Oprócz bazy pod zabudowy pudełkowe Cargo Van (Goelette) znajdziemy furgony:
- Step-in-Van (Estafette) – oferuje unikalną konstrukcję z przesuwnymi drzwiami bocznymi i tylną roletą zamiast drzwi skrzydłowych. Jego wyróżnikiem jest wysokość wnętrza (1,90 m), pozwalająca kurierowi swobodnie chodzić w pozycji wyprostowanej między szoferką a ładownią, przy zachowaniu kompaktowych wymiarów zewnętrznych, co przekłada się na doskonałą zwrotność.
- Panel Van (Trafic) – to klasyczny furgon, który został zoptymalizowany pod miasta. Wysokość całkowita 1,90 metrów gwarantuje wjazd na każdy parking podziemny, a średnica zawracania na poziomie 10,3 metrów sprawia, że konkurencja ma czego się obawiać.
Największą siłą projektu Flexis jest jednak oprogramowanie. Dzięki architekturze SDV (od firmy Ampere), pojazdy są niemal “komputerami na kółkach”. FlexE Connect to platforma, która pozwala zarządzać flotą w czasie rzeczywistym, integrując się z systemami klienta. Co ciekawe, pojazdy te będą sprzedawane bezpośrednio przez Flexis, ale trafią także do sieci Renault i Renault Trucks pod ich własnymi markami.
FLYNT – czarny koń z chińską pomocą?
FLYNT to start-up z siedzibą w Holandii, który oficjalnie ogłosił wejście na rynek w nadchodzącym 2026 roku wraz ze swoimi prototypami, które testowane były latem 2025 roku. Co ciekawe, firma ta definiuje się jako OEM typu “asset-light”. Co to oznacza? FLYNT nie posiada własnych fabryk – zamiast tego cała produkcja i technologia zastosowana w dostawczakach zostaje powierzona partnerom, i to nie byle jakim. Najważniejszym partnerem technologicznym jest MiracoMotor – córka-spółka chińskiego giganta GAC Group. Dzięki temu podejściu start-up otrzyma dostęp do sprawdzonych, innowacyjnych technologii: platform 800V oraz zaawansowanych baterii.
Debiutancki model FLYNT to furgon, zaprojektowany od podstaw jako pojazd elektryczny. Dzięki zastosowaniu baterii NMC (niklowo-manganowo-kobaltowych) o pojemności 100 kWh, dostawczak będzie mógł przejechać nawet do 500 km według cyklu WLTP na jednym ładowaniu. Uwzględnienie architektury 800V umożliwia z kolei ładowania auta z mocą do 220 kW z poziomu 30 do 80% w zaledwie 20 minut. Objętość przestrzeni ładunkowej ma wynieść od 8,7 do 16,5 m3, a ładowność – 1630 kg. Pierwsze auta będą dostępne w wersjach napędowych na przód (FWD), tył (RWD) oraz na cztery koła (AWD).
Pojazd oferuje również funkcje V2L (Vehicle-to-Load) i V2G (Vehicle-to-Grid), a jego cyfrowe wnętrze z 12,8-calowym ekranem ma służyć jako mobilne biuro. Czy FLYNT zawojuje na rynku pełnym konkurencji? To z pewnością pokaże nam nadchodzący rok.
Podsumowanie
Rok 2026 zapowiada się niezwykle ciekawie w segmencie furgonów. Producenci przestają walczyć o to, czy elektryk dojedzie do celu, a zaczynają rywalizować o to, jak szybko się naładuje i jak zaawansowaną technologię zaoferuje. Wprowadzenie architektury 800V i zaawansowanych systemów operacyjnych jako niemalże standard pokazuje nam że czas adaptowania starych konstrukcji minął. Nadchodzi era maszyn projektowanych od zera pod prąd i cyfrową logistykę, gdzie furgon staje się równie ważnym elementem infrastruktury IT, co komputer w biurze spedytora.