Nowy VW Crafter vs. Mercedes Sprinter – porównujemy wymiary paki i łatwość załadunku
- 23.01.2026
- Nowydostawczy.pl
W segmencie dużych samochodów dostawczych (LCV) toczy się nieustanna walka o każdy centymetr przestrzeni ładunkowej i każdy kilogram ładowności. Do ringu wchodzą dwaj niemieccy giganci – Volkswagen Crafter i Mercedes Sprinter. Przeanalizowaliśmy dokumentację techniczną obu modeli, aby odpowiedzieć na pytanie, który z nich stanowi lepszą bazę do ciężkiej pracy w logistyce lub w klasycznej kurierce miejskiej.
Runda Pierwsza – pojedynek w wadze średniej
Większość firm transportowych nie decyduje się od razu na najdłuższe możliwe nadwozia, wybierając kompromis między pakownością a możliwością manewrowania w mieście. W tej kategorii Volkswagen wyciąga swojego asa. Dla wersji średniej (L3) długość podłogi Craftera wynosi 3450 mm. Oznacza to, że ten dostawczak pozwala na przewóz standardowych elementów konstrukcyjnych o długości 3 metrów, pozostawiając wciąż duży zapas miejsca na narzędzia przy ścianie grodziowej.
W tym samym zestawieniu Mercedes Sprinter wypada nieco skromniej. W analogicznej wersji standardowej, przy długości całkowitej pojazdu na poziomie 5,93 metrów, niemiecki konkurent oferuje podłogę o długości 3375 mm. Oznacza to, że Volkswagen w najpopularniejszej wersji nadwozia oddaje do dyspozycji pracowników 7,5 centymetrów podłogi więcej. W transporcie te brakujące centymetry w Sprinterze mogą decydować o tym, czy drzwi zamkną się swobodnie przy przewozie nietypowych gabarytów.
Warto zauważyć, że przewaga ta nie wynika z gigantycznej różnicy w wymiarach zewnętrznych, a z lepszego wykorzystania kubatury przez Volkswagena. Crafter w wersji L3 mierzy 5986 mm długości, podczas gdy standardowy Sprinter jest tylko nieznacznie krótszy, z wynikiem 5932 mm. Mimo zbliżonych gabarytów zewnętrznych, Volkswagen oferuje wewnątrz znacznie dłuższą przestrzeń ładunkową.
Runda Druga – geometria podłogi i walka o nadkola
Jednym z najważniejszych parametrów przy zakupie nowego auta dostawczego jest szerokość podłogi w jego najwęższym punkcie, czyli między nadkolami. To właśnie ona decyduje o tym, czy europaleta wejdzie dłuższym bokiem w poprzek, czy trzeba będzie ją układać wzdłuż, tracąc przy tym cenne miejsce.
W tej kategorii Volkswagen Crafter w wersji z napędem na przednią oś (FWD) zadaje mocny cios konkurencji. Inżynierom z Wolfsburga udało się wygospodarować 1380 mm szerokości między nadkolami dla wersji Crafter 35 TDI. To z kolei pozwala na większą swobodę manewrowania paletami i łatwiejszy montaż ewentualnych regałów warsztatowych, bez zabierania miejsca na środku paki. Należy jednak pamiętać, że wybierając Craftera w wersji ciężarowej o dmc powyżej 3,5 tony (Crafter 50 TDI i Crafter 55 TDI), szerokość ta drastycznie spada do 1030 mm.
Mercedes Sprinter oferuje w tym miejscu standardowe 1350 mm w wersji RWD. Choć to nadal względnie wystarczająca szerokość, w codziennej “walce” te brakujące 30 mm może utrudniać szybki załadunek. Mercedes punktuje jednak opcją fabryczną, płaskich obudów nadkoli, na których można stabilnie układać lżejsze paczki. To świetne rozwiązanie dla kurierów, pozwalające wykorzystać każdy litr kubatury.
Runda Trzecia – długość podłogi i pojemność
Gdy zlecenie wymaga przewiezienia maksymalnej ilości towaru, liczy się całkowita objętość ładunkowa dostawczaka. Volkswagen Crafter w topowej specyfikacji, obejmującej długi rozstaw osi “z plusem” i wysoki dach, oferuje pojemność rzędu 18,4 m3. Przy podłodze o długości 4855 mm auto jest w stanie zabrać do paki aż 6 europalet. Co więcej, wysokość wnętrza sięgająca 2196 mm pozwala na transport bardzo wysokich przedmiotów, takich jak meble, w pozycji pionowej. Mercedes ma także propozycję dla kierowców preferujących elektromobilność – w eSprinterze Furgon mamy do dyspozycji do 14 m3 pojemności przestrzeni ładunkowej.
Mercedes Sprinter w wersji ekstradługiej z wysokim dachem (H2) oferuje 15,5 m3 pojemności. Choć długość ładunkowa wynosząca 4810 mm jest bardzo zbliżona do wyniku konkurenta, Mercedes traci dystans w walce o objętość głównie przez niższą wysokość dachu w standardowej ofercie, która wynosi 2009 mm. Różnica blisko 3 metrów sześciennych na korzyść Volkswagena w logistyce oznacza przestrzeń, która pomieściłaby kilkadziesiąt dodatkowych paczek przy jednym kursie.
Runda Czwarta – ładowność w kategorii do 3,5 tony i potencjał holowniczy
Fizyki nie da się oszukać – duże i solidne nadwozie waży więcej, co nieuchronnie ogranicza legalną ładowność dla kierowców z prawem jazdy kategorii B. Analizując masy własne obu modeli w wersji standard, wynoszą one odpowiednio 2 404/2 236 kg dla Craftera i 2 163 kg dla Sprintera. Obliczając zatem ładowność obu modeli uzyskamy 1096/1264 kg dla modelu Volkswagena i 1337 kg dla Mercedesa. Dlatego jeśli zdecydujesz się na wersję standardową dostawczaka o dmc do 3,5 tony i zależy Ci na ładowności, Sprinter może okazać się rozsądniejszym wyborem.
Czasami furgon musi też pociągnąć przyczepę – w takiej sytuacji istotne jest to, jaki potencjał holowniczy oferuje nasz dostawczak. W przypadku Volkswagena Craftera dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdu (Crafter 35) wynosi standardowo 6000 kg, a w niektórych konfiguracjach nawet 7000 kg, z kolei w przypadku Sprintera w wersji standardowej mówimy tu o 5500 kg. Volkswagen Crafter jest przystosowany do holowania przyczepy z hamulcem o masie od 3000 do 3500 kg, a dopuszczalne obciążenie pionowe haka wynosi 140 kg, co pozwala na stabilne podpięcie ciężkich lawet. Mercedes Sprinter oferuje z kolei elastyczność w doborze haka. Standardowy hak stały lub demontowalny umożliwia holowanie przyczep o masie do 2000 kg. Dostępna jest jednak opcja zwiększonej masy przyczepy do 2500 kg. Warto jednak zauważyć, że nawet po wzmocnieniu maksymalny uciąg pozostaje o tonę mniejszy niż w topowych wersjach Craftera.
Runda Piąta – ergonomia i łatwość załadunku
Szybkość pracy zależy nie tylko od pojemności, ale także od tego, jak łatwo towar wchodzi i wychodzi z dostawczaka oraz jak bardzo proces ten obciąża kierowcę. Volkswagen Crafter stawia w tej kwestii na fizyczną dostępność i parametry. Imponująca szerokość otworu drzwi bocznych, wynosząca 1311 mm, stanowi istotną przewagę przy załadunku bocznym, sprawiając, że paleta wchodzi do środka z dużym zapasem. Dodatkowo, w wersjach przednionapędowych próg załadunku został obniżony o 100 mm, co przy ręcznym rozładunku setek paczek dziennie jest zbawienne dla stawów i kręgosłupa pracownika.
Mercedes Sprinter podchodzi do tematu ergonomii w sposób bardziej technologiczny, oferując udogodnienia typowe dla segmentu premium. Kierowcy docenią elektrycznie sterowane drzwi przesuwne czy automatycznie wysuwany stopień przy wejściu bocznym. Genialnym w swojej prostocie rozwiązaniem jest również specjalna podpórka do palet zintegrowana ze stopniem wejściowym. Stabilizuje ona towar, na przykład paletę, podczas pokonywania zakrętów, zapobiegając niebezpiecznemu przesuwaniu się ładunku w stronę drzwi bocznych.
Werdykt: różne charaktery do różnych zadań
Analizując specyfikację tych dwóch modeli widzimy, że wybór w głównej mierze zależy od priorytetów użytkowania. Jeśli nadrzędnym celem jest maksymalna wydajność transportowa i przestrzeń, zwycięzcą zostaje Volkswagen Crafter. Wygrywa on “bitwę o m3” zarówno w wersjach średnich, jak i największych, oferując przy tym szerszą, bardziej ustawną podłogę i wygodniejsze drzwi boczne do pracy. Jest to auto stworzone do ciężkiej, logistycznej pracy. Z kolei Mercedes Sprinter to idealny wybór dla tych, którzy szukają ergonomii i wsparcia kierowcy w gęstej zabudowie miejskiej. Nieco mniejszą pakę możemy wybaczyć za sprawą zaawansowanych rozwiązań ułatwiających codzienną pracę, takich jak automatyka drzwi czy systemy wsparcia, co doskonale sprawdzi się w branży kurierskiej.