Norma Euro VII oznacza spore inwestycje dla producentów aut dostawczych
- 31.12.2024
- Nowydostawczy.pl
Zapowiadane za kilka lat nowe, bardziej restrykcyjne normy emisji spalin wymuszą spore inwestycje na producentach samochodów dostawczych. Czego w kontekście pojazdów użytkowych możemy spodziewać się po normie Euro VII?
Norma VII 2025 - kluczowe zmiany dla transportu
Od 2025 roku w Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe, bardziej rygorystyczne normy emisji spalin dla pojazdów użytkowych i ciężarowych, znane jako Euro 7. Dla samochodów osobowych i dostawczych przepisy te wejdą w życie w lipcu 2025 roku, natomiast dla ciężarówek i autobusów – w 2027 roku.
Kluczowe zmiany wprowadzone przez normę Euro 7
- Redukcja emisji tlenków azotu (NOx): O 35% dla samochodów osobowych i dostawczych oraz o 56% dla pojazdów ciężarowych i autobusów w porównaniu z normą Euro 6.
- Obniżenie emisji cząstek stałych: O 27% w stosunku do obecnych standardów.
- Wydłużenie okresu zgodności z normami emisji: Pojazdy będą musiały spełniać wymogi emisji przez 10 lat lub 200 tys. km, w porównaniu do dotychczasowych 5 lat lub 100 tys. km.
- Nowe regulacje dotyczące emisji z hamulców i opon: Po raz pierwszy wprowadzono limity emisji cząstek powstających podczas ścierania opon i klocków hamulcowych, co dotyczy również pojazdów elektrycznych.
Wpływ na firmy transportowe
- Konieczność inwestycji w nowe pojazdy: Aby sprostać nowym wymogom, firmy będą musiały zmodernizować swoje floty, co może wiązać się z znacznymi nakładami finansowymi.
- Wyższe koszty operacyjne: Nowe technologie redukcji emisji mogą zwiększyć koszty zakupu i eksploatacji pojazdów.
- Potencjalne kary za nieprzestrzeganie norm: Niespełnienie nowych standardów emisji może skutkować nałożeniem kar finansowych.
- Zwiększona konkurencyjność ekologiczna: Firmy, które szybko dostosują się do nowych wymogów, mogą zyskać przewagę konkurencyjną, zwłaszcza w kontekście rosnącej świadomości ekologicznej klientów.
Wprowadzenie normy Euro 7 stanowi istotne wyzwanie dla branży transportowej, wymagając od firm strategicznego planowania i inwestycji w bardziej ekologiczne technologie, aby sprostać nowym regulacjom i uniknąć potencjalnych sankcji.
Aktualizacja z dnia 19 marca 2024 - Parlament Europejski nowe normy emisji
13 marca 2024 roku, Parlament Europejski zatwierdził umowę z Radą Unii Europejskiej dotyczącą wprowadzenia nowego standardu emisji spalin Euro 7. Za przyjęciem nowych przepisów głosowało 297 posłów, przeciw było 190, a 37 wstrzymało się od głosu. W nowych regulacjach dla pojazdów osobowych i lekkich dostawczych zachowane zostaną dotychczasowe procedury testowe i ograniczenia emisyjne normy Euro 6. Natomiast autobusy i ciężarówki będą podlegać ostrzejszym normom emisji, które będą oceniane zarówno w warunkach laboratoryjnych, jak i w warunkach drogowych, przy utrzymaniu metod testowych normy Euro VI.
Ponadto, unijne przepisy po raz pierwszy określą limity dla emisji cząstek stałych (PM10) dla samochodów osobowych i lekkich dostawczych, a także wprowadzą minimalne kryteria dotyczące żywotności baterii w pojazdach elektrycznych i hybrydowych.
- Znaleźliśmy złoty środek między ochroną środowiska a interesami producentów samochodów. Naszym zamiarem jest utrzymanie dostępności cenowej dla nowych, mniejszych pojazdów z napędem spalinowym dla konsumentów, przy jednoczesnym daniu przemysłowi motoryzacyjnemu czasu na adaptację do nadchodzących zmian - skomentował Alexandr Vondra, reporter Parlamentu Europejskiego. Dodał także, że teraz UE skupi się na emisjach z hamulców i opon oraz na poprawie trwałości baterii.
Parlament Europejski ogłosił również wprowadzenie dla pojazdów tzw. "paszportu ekologicznego", który zawierać będzie informacje o wpływie pojazdu na środowisko w chwili jego rejestracji, w tym emisje zanieczyszczeń, emisję CO2, zużycie paliwa i energii elektrycznej, zasięg samochodów elektrycznych oraz wytrzymałość baterii. Posiadacze pojazdów będą mieli dostęp do aktualnych danych o zużyciu paliwa, stanie baterii, emisji zanieczyszczeń i innych ważnych parametrach, dzięki informacjom zbieranym przez systemy pokładowe.
Aby nowe przepisy weszły w życie, wymagana jest jeszcze zgoda Rady Unii Europejskiej. Przepisy dotyczące norm emisyjnych zaczną obowiązywać 30 miesięcy po wejściu w życie dla samochodów osobowych i dostawczych oraz po 48 miesiącach dla autobusów i ciężarówek.
18 stycznia 2024 roku Rada Europy i negocjatorzy po stronie Parlamentu Europejskiego osiągnęły porozumienie w sprawie norm emisji CO2 dla pojazdów ciężkich. Zgodnie ustalono rozszerzenie rozporządzenia, aby podlegały mu wszystkie pojazdu ciężkie - ciężarówki, autobusy, naczepy i przyczepy. jedynymi pojazdami zwolnionymi z redukcji CO2 będą: pojazdy małych producentów zaopatrujących górnictwo, leśnictwo i rolnictwo, pojazdy do używane przez wojsko i straż pożarną, pojazdy do służące ochronie ludności, porządku publicznego i opiece medycznej.
Rozporządzenie objęło treścią także ciężkie samochody specjalne takie jak śmieciarki czy betomieszarki. W tym przypadku nowe regulacje będą obowiązywać od 2035 roku. Komisja poinformowała, ze przepis może się jeszcze zmienić i objąć swoim zakresem również pojazdy użytkowe do 5t.
Do 2025 roku komisja rozważy kwestie dotyczącą pojazdów zmodernizowanych - spalinowych przekształconych na zeroemisyjne, w celu ułatwienia ich wejścia na rynek (chodzi przede wszystkim o ustanowienie nowych zasad homologacji takich pojazdów).
Nowe cele redukcji emisji CO2
Rada i parlament utrzymały cele określone przez Komisję Europejską we wniosku na rok 2030 (45%), 2035 (65%) i 2040 (90%), oprócz celu redukcji emisji o 15% do 2025 r., który został przewidziany w obecnym rozporządzeniu. Cele te będą dotyczyć ciężkich pojazdów użytkowych o DMC 7,5 t, w tym autobusów.
25 września 2023 odbyło się zebranie Rady Ministrów UE oraz przedstawicieli państw członkowskich w związku z planowanym wdrożeniem nowej normy emisji spalin Euro VII. Podczas obrad opracowane zostało nowe rozporządzenie (Podejście ogólne), które stanowi porozumienie obu stron. Jak wynika z zapisu zmian, Rada UE przyjęła wnioski zarówno państw członkowskich, jak i stowarzyszeń motoryzacyjnych, które głośno krytykowały pierwsze brzmienie planowanych zmian wskazując na olbrzymie zagrożenie nie tylko na aspekt finansowy całej branży w procesie restrukturyzacji i dopasowania do nowych norm, ale także atak na juz podjęte kroki w celu osiągnięcia neutralności emisji.
Jak wynika z Rozporządzenie w sprawie homologacji typu pojazdów silnikowych i silników oraz układów, komponentów i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów w odniesieniu do emisji i trwałości akumulatora (Euro 7) - pełny dokument: https://data.consilium.europa.eu/doc/document/ST-13084-2023-INIT/pl/pdf
Poniżej prezentujemy ogólne ustalenia:
Pojazdy kategorii M1 i N1:
Ważne aspekty dotyczące badań tych pojazdów i ich wartości emisji zostały skreślone w kompromisowym tekście, przywracając procedury WLTP oraz RDE określone w normie Euro 6e. Dopuszczalne wartości emisji zostały przywrócone do Euro 6. Zrezygnowano z określonych wartości emisji podczas tankowania.
Pojazdy kategorii M2, M3, N2 i N3:
Kompromisowy tekst skupia się na warunkach badania zgodnie z Euro VI. Dopuszczalna wartość emisji formaldehydu została usunięta, jednak nowy tekst ma bardziej rygorystyczne normy niż Euro VI.
Emisje cząstek z hamulców i wskaźnik ścieralności opon:
Tekst wskazuje na konieczność dostosowania normy Euro 7 do regulaminów EKG ONZ. Jeżeli nie zostaną one przyjęte, kompromisowy tekst wyjaśnia, jak dostosować się do nich.
Wymogi sprawozdawcze:
Wprowadzono nowe przepisy dotyczące sprawozdawczości, koncentrując się na trwałości i emisji z różnych elementów pojazdów ciężarowych.
Monitorowanie pokładowe (OBM):
Chociaż niektóre delegacje chciały usunąć wymóg monitorowania pokładowego, kompromisowy tekst utrzymuje ten obowiązek z lepszą definicją i wytycznymi.
Daty przyjęcia konkretnych aktów wykonawczych:
Nowe terminy dla różnych kategorii pojazdów zostały określone, m.in. 12 miesięcy od wejścia rozporządzenia dla pojazdów M1, N1.
Nowe daty "typu pojazdu" i "rejestracji pojazdu":
Kompromisowy tekst wprowadza jednoroczny odstęp między datami.
Daty rozpoczęcia stosowania nowego rozporządzenia:
Propozycje Komisji zostały uznane za zbyt ambitne, dlatego kompromisowy tekst wprowadza nowe terminy, np. 30 miesięcy po wejściu rozporządzenia dla pojazdów M1, N1.
Dostosowanie dat rozpoczęcia stosowania normy Euro 7:
Tekst sugeruje dostosowanie się do docelowego poziomu zerowej emisji.
Podsumowując, kompromisowy tekst dokonuje kilku zmian w pierwotnych propozycjach, uwzględniając zastrzeżenia i sugestie różnych delegacji. Skupia się głównie na warunkach badania, dopuszczalnych wartościach emisji, wymogach sprawozdawczych i terminach wprowadzenia zmian.
Norma Euro, czyli europejski standard emisji spalin, została wprowadzona w 1992 roku i dotyczyła wtedy aut osobowych oraz lekkich ciężarówek. Na przestrzeni lat jej zapisy stawały się coraz bardziej restrykcyjne, zmuszając producentów do wprowadzania kolejnych elementów mających na celu obniżanie emisji spalin. Pod koniec 2022 roku poznaliśmy szczegóły nowych, bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin Euro VII. Celem wprowadzenia nowej normy Euro VII/7 jest zmniejszenie emitowanych do otoczenia zanieczyszczeń w rzeczywistych warunkach drogowych. Założenia nowej zakładają nie tylko jeszcze większe ograniczenie emisji spalin, ale także emisję drobin powstających podczas eksploatacji ogumienia i klocków hamulcowych. Norma emisji spalin Euro VII ma być ostateczną walką Unii Europejskiej z wysokimi emisjami CO2 pojazdów, przed wprowadzeniem całkowitego zakazu sprzedaży osobowych samochodów spalinowych i lekkich pojazdów dostawczych o DMC do 3,5 tony w 2035 roku.
Norma Euro VII ostatnim etapem ery aut spalinowych w Europie
Obostrzenia normy Euro 7 zaczną obowiązywać od 1 lipca 2025 roku producentów aut osobowych. Dwa lata później, czyli od 1 lipca 2027 r., wymogi Euro 7 będą musiały spełniać także nowe pojazdy transportowe. Chodzi zarówno o auta dostawcze i ciężarowe, jak i autobusy. Będzie ona określała limity emisji dla wszystkich pojazdów silnikowych, bez względu na rodzaj stosowanego paliwa. Co istotne, norma Euro VII dotyczyć będzie nie tylko samochodów spalinowych, ale również elektrycznych. W tej sytuacji najbardziej pod górkę mają producenci silników wysokoprężnych, ponieważ Euro 7 ogranicza emisję tlenków azotu z dotychczasowych 80 mg/km do 60 mg/km, czyli do poziomu określonego dla jednostek benzynowych w Euro 6. W przypadku aut ciężarowych zostaną wprowadzone kolejne obostrzenia, tym razem dotyczące emisji spalin podczas startu silnika. Dla rozruchu zimnej jednostki napędowej wynoszą one 350 mg/kWh, a jeśli motor jest ciepły 90 mg/kWh.
Pewne założenia normy Euro VII są rewolucyjne i dotyczyć będą także hybryd i elektryków
W założeniach normy Euro VII są też zapisy regulujące emisję formaldehydu, tlenku diazotu dla pojazdów ciężarowych oraz amoniaku dla pojazdów osobowych. Emisja cząstek z ruch wydechowych ma być zredukowana o 13%. Zaskakiwać może obecność założeń dotyczących ścieralności opon i klocków hamulcowych, które też emitują cząstki stałe. Nowe przepisy regulują także trwałość akumulatorów montowanych w zelektryfikowanych samochodach osobowych i dostawczych, aby zwiększyć zaufanie konsumentów do pojazdów elektrycznych. Zmniejszy to również potrzebę wymiany akumulatorów na wczesnym etapie życia pojazdu. Wydłużono również przebieg i okres eksploatacyjne, w czasie których cały układ napędowy ma spełniać nowe normy. W Euro 7 ma to być odpowiednio 200 tys km lub 10 lat. Pojazdy mają być również wyposażone w układy elektroniczne do monitoringu emisji zanieczyszczeń.
Oczekuje się, że do 2035 r. norma Euro 7 obniży całkowitą emisję NOx z samochodów osobowych i dostawczych o 35% w porównaniu z normą Euro 6 oraz o 56% w porównaniu z normą Euro VI z autobusów i ciężarówek.
Wiele kontrowersji
Euro 7 będzie miało negatywny wpływ na rewolucję elektryczną wymarzoną przez Brukselę. Producenci będą bowiem zmuszeni do inwestowania kolejnych środków w rozwój samochodów spalinowych o ograniczonej żywotności, zostanie im mniej pieniędzy na dalszy rozwój akumulatorów i generalnie utrzymywanie przy życiu przynoszących straty modeli elektrycznych. Według Komisji Europejskiej dostosowanie pojazdów do wymogów normy Euro 7 nię będzie zbyt drogie w autach osobowych. Oszacowali, że to średni koszt rzędu 120 euro. Ale już w samochodach ciężarowych oscylować ma on w granicach 2600 euro. Koszty poniesione przez producentów pokryją klienci. Wzrost cen produkcji i towarów nowych automatycznie wpłynie na podbicie cen samochodów w drugim obiegu. Zmniejszy się też ilość dostępnych na rynku modeli aut spalinowych.
Renault inwestuje w nowe diesle dla lekkich aut dostawczych
Niektórzy producenci samochodów dostawczych już zaczęli opracowywanie nowych silników wysokoprężnych. Grupa Renault i znana z udoskonalania układów napędowych i elektroniki firma PUNCH Torino podpisały w styczniu porozumienie o współpracy mające na celu opracowanie nowych silników wysokoprężnych dla lekkich samochodów dostawczych. Zgodnie z warunkami umowy PUNCH będzie mógł kupować, użytkować i sprzedawać obecne i przyszłe 4-cylindrowe silniki wysokoprężne Renault. W ramach spółki joint venture o nazwie Horse francuski producent współpracuje już w kwestii rozwoju silników spalinowych i napędów hybrydowych z chińskim koncernem Geely - właścicielem m.in. Lotusa i Volvo. Inżynierowie mają opracowywać niskoemisyjne silniki wysokoprężne przeznaczone dla lekkich aut dostawczych, a jednocześnie współpracować z inżynierami PUNCHa. Jednostki mają powstawać w fabryce Renault we francuskim Cleon, gdzie powstaje cała gama silników M9T stosowanych w Renault Master.
Transport drogowy jest największym źródłem zanieczyszczenia powietrza w miastach. W 2018 r. ponad 39 proc. emisji NOx i 10 proc. pierwotnych emisji PM2,5 i PM10 w UE pochodziło z transportu drogowego. Kolejnym etapem walki o poprawę jakości powietrza będzie wprowadzenie Stref Czystego Transportu - w Polsce pierwsza ma pojawić się w Krakowie w 2024 roku.